array(9) { ["src"]=> string(88) "https://stage.dookolapracy.pl/wp-content/uploads/2021/09/bee-g4eb1dc7fd_1280-840x400.jpg" ["width"]=> int(840) ["height"]=> int(400) ["srcset"]=> string(0) "" ["src_set"]=> string(0) "" ["sizes"]=> string(31) "(max-width: 840px) 100vw, 840px" ["class"]=> NULL ["alt"]=> string(0) "" ["full"]=> string(80) "https://stage.dookolapracy.pl/wp-content/uploads/2021/09/bee-g4eb1dc7fd_1280.jpg" }

Czy warto inwestować w rozwój umiejętności miękkich, czy liczy się wyłącznie twarda wiedza?

Dużo mówi się o szkoleniach branżowych, podnoszeniu kompetencji i potwierdzaniu ich certyfikatami. Taka retoryka jest najbardziej powszechna. Czy to jednak oznacza, że umiejętności miękkie są mało istotne? Zwłaszcza w technicznych rolach? Czy wystarczające jest, by programista biegle posługiwał się danym językiem i może pominąć chociażby umiejętności komunikacyjne, by zostać docenionym w pracy? Absolutnie nie.

Kilka statystyk

Raport Światowego Forum Ekonomicznego „Future of Job Report 2018” jasno pokazuje, że zmiany na rynku pracy przyśpieszają. Przesuwa się granica pomiędzy zadaniami wykonywanymi przez ludzi na rzecz takich, które mogą zostać bez problemu wykonane przez maszyny. Wg prognoz, do 2022 roku zniknie aż 75 milionów miejsc pracy,  jednocześnie powstanie 133 milionów całkowicie nowych stanowisk.

Z kolei wyniki badania „Umiejętności 2030” wskazują, że tylko 10% z nas wykonuje zawody będące w trendzie wzrostowym, 70% takie, które będą nadal istniały lecz zmieni się sposób ich wykonywania, a 20% ma właśnie te, które znikną z rynku pracy.

Przebranżowienie i awans tuż za rogiem…

Jednocześnie nie jest łatwym jasne zdefiniowanie, na jakie zawody warto postawić. Powyższe raporty pokazują natomiast, że pewnym jest, iż niemal każdy z nas będzie musiał się przebranżowić i to prawdopodobnie nie raz. Tym większe znaczenie mają zatem umiejętności miękkie, które mogą być trampoliną do nowej roli. Dają bowiem przewagę konkurencyjną i mogą być sporym wyróżnikiem wśród kandydatów wykonujących takie same role. A nawet w dotychczasowych rolach, jeśli będziemy mieli do czynienia z finansistą, który ma niezbędną wiedzę merytoryczną, ale brakuje mu empatii, gotowości do poszerzania swojej wiedzy i zdolności do adaptacji i z drugim finansistą, który oprócz merytoryki może pochwalić się właśnie wysoce rozwiniętymi umiejętnościami interpersonalnym, to którego kandydata wybierzemy do awansu?

Kompetencje miękkie, na które warto postawić…

A zatem na jakie kompetencje miękkie warto postawić?

  1. Budowanie relacji i komunikacja – dlaczego? Bo coraz częściej pracujemy w zespołach rozproszonych, międzynarodowych i bardzo ważne jest, aby posiadać empatię, umiejętność aktywnego słuchania, czy też dobrze rozumieć kontekst kulturowy. To wszystko przyda się, by uniknąć, bądź dobrze radzić sobie w sytuacjach konfliktowych;
  2. Zdolność adaptacji – w sytuacji, gdy zmiany są na porządku dziennym, bez elastyczności niewiele zdziałamy;
  3. Gotowość do zdobywania wiedzy i ciągłego doskonalenia – firmy, coraz większy nacisk będą kłaść na pozyskanie kandydatów potrafiących rozwijać się i szybko zdobywać wiedzę. Na wagę złota będzie osoba, która niezależnie od zachodzących zmian, będzie w stanie zdobyć odpowiednie informacje, przetworzyć je i przyswoić, może tym samym zadbać o swój rozwój i przyłożyć się do sukcesu organizacji;
  4. Inteligencja emocjonalna – interpretowana przez Daniela Goleman’a jako umiejętność rozumienia siebie i własnych emocji, kierowania i kontrolowania ich, a także jako zdolność do samomotywacji i empatia.

Rozwijasz w sobie takie umiejętności? Które z nich są według Ciebie kluczowe i w najbliższych latach warto na nie postawić? Podziel się koniecznie w komentarzu!